czwartek, 7 czerwca 2012

I want it all

Od tygodnia odliczam dni do weseliska (wiem no wielkie mi rzeczy), ale tak dawno gdzieś byliśmy, że po prostu potrzebuję poszaleć! Wszystko już prawie gotowe, tylko naszyjnika mi brak;( A co najgorsze przeszukałam całe miasto i mojego wymarzonego żadna fabryka nie wyprodukowała. ;P Jutro ostatnia chwila, wiec ruszamy z A. na łowy ;)  Po weekendzie mam zamiar wrzucić jakąś małą fotorelacje  ;)
A propos potrzeb, to ich lista w ostatnim czasie wciąż się wydłuża. Na szczycie listy widnieje sobie napis "czas" (kto ma go nadmiar chętnie odkupie! ). Im człowiek starszy tym on szybciej płynie.
A właśnie nadchodzi taki okres, który każdy chciałby, aby trwał wiecznie ;)
Drugą pozycję zajmuje słoneczko na które czekam już bite 2 tygodnie! Gdzie jest lato? Chyba się obraziło i mimo, że niemal grzeszę niewinnością, na tym świecie obowiązuje odpowiedzialność zbiorowa...

 

 Wciąż należę do ich wyznawców! <3