niedziela, 21 sierpnia 2011

Na dzisiaj letnia sesja z dziewczynkami:) Była ładna pogoda to musiałyśmy ją wykorzystać, na dodatek od dawna chciałyśmy zrobić sobie wspólne zdjęcie. Zamierzamy z nich teraz zrobić coś ciekawego ;)
Ten ostatni tydzień wakacji zamierzam wykorzystać na maxa:) Zaczynam od remontu swojego pokoju, kończąc zapewne remontem głowy, potrzebuję wyciszenia i przygotowania psychicznego przed powrotem do uczniowskiej codzienności ;p






4 years ago ;)






sobota, 20 sierpnia 2011

Dzień 3 - trochę się włóczyłyśmy, ale za to zobaczyłyśmy wiele ciekawych miejsc w których nigdy nie byłyśmy (bynajmniej ja i Diana:P) Podróżował z nami jeszcze taki mały, kochany urwis - Amelcia, także śmiechu było co niemiara:)
A dzisiaj byliśmy z moją Bratnią Duszą na wycieczce rowerowej, wczoraj zresztą też, więc jak na razie rowerka mam dość;)  I zrobiłam coś fajnego własnoręcznie, ale pokażę jak skończę :>  No to już daję fotki ;)

Niemalże nadmorskie widoki - Nielisz







 Bazylika w Radecznicy

piątek, 12 sierpnia 2011

Dzień 2 - Szczebrzeszyn :)

 Z Madzią i Dianką <3











Może to nieodpowiedni moment, ale dopadła mnie myśl, że niestety najlepsza część wakacji już minęła. Odpoczęłam, tyle to na pewno, chociaż planowałam tych wakacji zdziałać o wiele więcej.
Cieszę się, że wspólnie przeżyłyśmy tych kilka wesołych dni ( dla wtajemniczonych - z małymi wpadkami;p).
Ale to jeszcze nie koniec... ;>
Natomiast jutro wreszcie 'true party', moja Bratnia Dusza i weekend z dala od domu... lubię to ;)

środa, 10 sierpnia 2011

A teraz pakiet zdjęć z naszego "urlopu" w Bodaczowie u Madzi. Owy zlot czarownic wypadł nam akurat, gdy pogoda dopisywała. Miałyśmy szczęście, bo słońca było zaledwie 4-5 dni. Dzięki temu zrobiłyśmy mnóstwo zdjęć ;) Śmiałyśmy się, gadałyśmy do późnej nocy, a nawet płakałyśmy i to były naprawdę wyjątkowe dni <3.
Zdjęcia dzień 1 - Madzia, Paulinka, Diańcia i Ola ;D
 














 
  Zapomniałam dodać, że oprócz opisywania tutaj swoich zainteresowań będę także opowiadać o działaniach moich i moich przyjaciół ;) Tak więc.. Niedawno (tj. 25 lipca;D lekkie opóźnienie) wybrałyśmy się spontanicznie z Olą, Adzią i Dianą na wycieczkę rowerową do Zwierzyńca. Trasa nie była może zbyt wyzywająca, bo tylko 25km, ale summa summarum było to najlepsze rozwiązanie dla nas jeżeli chodzi o jednodniową wycieczkę, w ciekawe miejsce i w miarę niedaleko. Pojechałyśmy. Pogoda dopisała i były przygody, ale nie będę się o tym za bardzo rozpisywać ;> Najgorzej było z powrotem, jednak dałyśmy radę ;) Bardzo chętnie pojechałabym jeszcze raz i mam nadzieję, że coś podobnego zorganizujemy w tym miesiącu. :D




a kapsel dnia :)