sobota, 20 sierpnia 2011

Dzień 3 - trochę się włóczyłyśmy, ale za to zobaczyłyśmy wiele ciekawych miejsc w których nigdy nie byłyśmy (bynajmniej ja i Diana:P) Podróżował z nami jeszcze taki mały, kochany urwis - Amelcia, także śmiechu było co niemiara:)
A dzisiaj byliśmy z moją Bratnią Duszą na wycieczce rowerowej, wczoraj zresztą też, więc jak na razie rowerka mam dość;)  I zrobiłam coś fajnego własnoręcznie, ale pokażę jak skończę :>  No to już daję fotki ;)

Niemalże nadmorskie widoki - Nielisz







 Bazylika w Radecznicy

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz