sobota, 8 września 2012

Z pamiętnika maturzystki

Ja jak zwykle po długiej przerwie za którą szczerze przepraszam. Po prostu brak motywacji. Jednak gdzieś tam w środku mnie jeszcze tli się płomyczek nadziei, że to wszystko się rozkręci.
Analogicznie do tytułu oświadczam, że rozpoczęłam niedawno klasę maturalną. Mam co do tego mieszane uczucia. Śmieję się, płaczę. Najgorszy jednak nie jest w tym wszystkim strach przed egzaminem, bo tego się nie boję, lecz strach przed wyborem, ponieważ myślę, że właśnie znajduję się w jednym z tych trudniejszych i ważniejszych momentów życia. Stąd ten poważny ton ;)
Nie zdawałam sobie dotąd z tego wszystkiego sprawy dopóki mnie to autentycznie nie dotknęło. Ale teraz matura, studia i te sprawy mnie dotyczą naprawdę i trochę mnie myśl o tym przeraża.
Plan działań na najbliższy, nieokreślony czas? Więcej pracy, więcej wiary...

            ... 'wszystko trwa dopóki sam tego chcesz '





wtorek, 10 lipca 2012

Happy Birthday!

Mini fotorelacja z pierwszych urodzin mojej słodkiej chrześnicy ;)
A ja czytam, gotuję, rysuję, opalam się, odpoczywam i odliczam dni do kolejnej rodzinnej imprezy, która już w sobote! <3



 



piątek, 6 lipca 2012

HOT SUMMER

Zgodnie z panującą na najmodniejszych portalach społecznościowych modą, muszę poinformować Was, że jest gorąco :) Na śniadanie mrożona kawa, na drugie śniadanie mrożona herbata, do obiadu i po obiedzie woda z lodem... Dziękuję z całego serca tym, którzy wymyślili lodówkę - Zbawiciele ludzkości <3 ... ale i tak kocham lato i (od dzisiaj na zawsze) teledyski z nieziemskimi, pięknymi plażami. Od dwóch dni doświadczam tych egzotycznych doznań, co prawda nie na wymarzonej Maya Bay, ale na rodzimej całkiem przytulnej plażyczce w moim miasteczku:)
Pogoda i duża ilość wolnego czasu wprawiły mnie w tak optymistyczny nastrój, że wczorajszy dzień spędziłam w kuchni na eksperymentowaniu z nowymi przepisami i bardzo mi się to spodobało. Dzisiaj więc upichcę coś jagodowego, bo dziadziuś 'załatwił' świeże jagódki.
 Nie ma nic przyjemniejszego niż w upalne popołudnie przyrządzać coś orzeźwiającego w chłodnej kuchni. Polecam! ;)
Na deser podzielę się jeszcze jedną dobrą wiadomością, że już oficjalnie mogę nazywać siebie kierowcą;) Także już niedługo słońce, wiatr we włosach i muza na fula w samochodzie - Enjoy!<3

Ps. Postanowiłam także z okazji wakacji dać trochę odpocząć mojej problemowej cerze i zainwestować w dobry BB krem, najlepiej jakiś azjatycki, także zabieram się do przegrzebywania forów, a potem - do kuchni! ;)





EDIT 17:17
Ciasto wyszło wspaniałe pomimo, że pierwszy raz piekłam przepyszne i pięknie pachnące!
Przepis ze strony: http://alicja.przepisy.net/blyskawiczne-ciasto-z-jagodami/  ;)





czwartek, 7 czerwca 2012

I want it all

Od tygodnia odliczam dni do weseliska (wiem no wielkie mi rzeczy), ale tak dawno gdzieś byliśmy, że po prostu potrzebuję poszaleć! Wszystko już prawie gotowe, tylko naszyjnika mi brak;( A co najgorsze przeszukałam całe miasto i mojego wymarzonego żadna fabryka nie wyprodukowała. ;P Jutro ostatnia chwila, wiec ruszamy z A. na łowy ;)  Po weekendzie mam zamiar wrzucić jakąś małą fotorelacje  ;)
A propos potrzeb, to ich lista w ostatnim czasie wciąż się wydłuża. Na szczycie listy widnieje sobie napis "czas" (kto ma go nadmiar chętnie odkupie! ). Im człowiek starszy tym on szybciej płynie.
A właśnie nadchodzi taki okres, który każdy chciałby, aby trwał wiecznie ;)
Drugą pozycję zajmuje słoneczko na które czekam już bite 2 tygodnie! Gdzie jest lato? Chyba się obraziło i mimo, że niemal grzeszę niewinnością, na tym świecie obowiązuje odpowiedzialność zbiorowa...

 

 Wciąż należę do ich wyznawców! <3



piątek, 11 maja 2012

OMOMOM

Długo mnie nie było, zaległości ogromne, ale na dzień dzisiejszy nie będę powracać do przeszłości;) Pokrótce powiem tylko, że jak to zwykle bywa majówkowe plany legły w gruzach. Trochę przez pogodę, trochę przez lenistwo ;> Pogoda zachwycała przez kilka dni, mimo to w ogóle się nie opaliłam:( Moja skóra jakoś słabo przyswaja promienie słoneczne i ogólnie opalam się raczej na złoto niż na brązowo. Odwiedziłam moją Bratnią Duszę z którą bardzo, bardzo przyjemnie się spacerowało po lesie zaraz po burzy:) Wykorzystałam także czas na doczytywanie zaniedbanych lektur (w pierwszej kolejności) w drugiej natomiast na czytanie fantastycznych książek, których wciąż mi przybywa, aż trudno mi zdecydować którą czytać następną... a muszę przyznać, że jeszcze leżą na półeczce moi Queensowie:( niewiele zostało, ale muszą trochę poczekać...
Teraz zmykam oglądać pastelkowe różności. Od długiego czasu zachwycają mnie przeogromnie takie kolory, kojarzą mi się z harmonią, delikatnością i spokojem... także coś inspirowane nimi niedługo 'ujrzy światło dzienne'. ;)






wtorek, 10 kwietnia 2012

time to come back

Święta.To był magiczny czas.. czas pełen refleksji, spokoju i ciszy... jak nigdy. Wykorzystałam go na maxa wypoczywając, spędzając go z rodziną. Poza tym przytyło mi się trochę! Mam nadzieję, że to tylko chwilowe i do wakacji wszystko uleci wraz z tym dającym się we znaki wiosennym wiatrem!
Tyle pyszności,które przygotowałyśmy z mamą, to była nagroda za katusze, które cierpiałam przez cały post, nie mogąc ruszać między innymi tortów osiemnastkowych moich przyjaciół i koleżanek z klasy ;> No, ale opłacało się. Dobry trening, aby wzmocnić swoją "silną wolę" :)
Szczęśliwy ten dzień, pełen słońca, spacerów, choć zaczął się nerwowo ;)
Moja Bratnia dusza dzisiaj oficjalnie została "driverem". I jestem z Niego bardzo dumna.. <3

Zdjęcia obiecuję będą później ;)

wtorek, 27 marca 2012

Zostawić czy nie zostawiać ?

Hej;) Właśnie przed chwilą do drzwi zadzwonił kurier i przyniósł mi moją namiętnie wyczekiwaną paczuszkę, w której to znajdowały się buciki ;> Śliczne buciki...
Zakochałam się od pierwszego wejrzenia! <3 Co prawda są ciut, ciut wysokie (przerastam w nich nawet mojego tatę, Bratnią Duszę pewnie też przerosnę ;p), ale pomimo to są megawygodne i mają idealny kolor, takiego właśnie szukałam! ;)
Co myślicie?