piątek, 11 maja 2012

OMOMOM

Długo mnie nie było, zaległości ogromne, ale na dzień dzisiejszy nie będę powracać do przeszłości;) Pokrótce powiem tylko, że jak to zwykle bywa majówkowe plany legły w gruzach. Trochę przez pogodę, trochę przez lenistwo ;> Pogoda zachwycała przez kilka dni, mimo to w ogóle się nie opaliłam:( Moja skóra jakoś słabo przyswaja promienie słoneczne i ogólnie opalam się raczej na złoto niż na brązowo. Odwiedziłam moją Bratnią Duszę z którą bardzo, bardzo przyjemnie się spacerowało po lesie zaraz po burzy:) Wykorzystałam także czas na doczytywanie zaniedbanych lektur (w pierwszej kolejności) w drugiej natomiast na czytanie fantastycznych książek, których wciąż mi przybywa, aż trudno mi zdecydować którą czytać następną... a muszę przyznać, że jeszcze leżą na półeczce moi Queensowie:( niewiele zostało, ale muszą trochę poczekać...
Teraz zmykam oglądać pastelkowe różności. Od długiego czasu zachwycają mnie przeogromnie takie kolory, kojarzą mi się z harmonią, delikatnością i spokojem... także coś inspirowane nimi niedługo 'ujrzy światło dzienne'. ;)






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz