Hej;) Właśnie przed chwilą do drzwi zadzwonił kurier i przyniósł mi moją namiętnie wyczekiwaną paczuszkę, w której to znajdowały się buciki ;> Śliczne buciki...
Zakochałam się od pierwszego wejrzenia! <3 Co prawda są ciut, ciut wysokie (przerastam w nich nawet mojego tatę, Bratnią Duszę pewnie też przerosnę ;p), ale pomimo to są megawygodne i mają idealny kolor, takiego właśnie szukałam! ;)
Co myślicie?
wtorek, 27 marca 2012
niedziela, 25 marca 2012
A6W
Długo wyczekiwana przepiękna pogoda sprawiła, że doszłam do wniosku, że trzeba wreszcie trochę się rozruszać! Może nawet zrzucić tych kilka kilogramów nabranych w zimie ;> Zawsze się motywuje, opracowuje misterny plan i ... na tym się kończy. :D Ale nie tym razem! Przeszukałam całą masę stron i forów oferujących różne zestawy ćwiczeń na mięśnie brzucha i podsumowując najbardziej polecanym zestawem jest Aerobiczna 6 Weidera. To taki zestaw ćwiczeń służących do poprawienia rzeźby i wzmocnienia mięśni brzucha. 6 Weidera
jak sama nazwa wskazuje złożona jest z 6 ćwiczeń. Wykonujemy je bez
przerwy na rozluźnienie mięśni brzucha. Najważniejszym momentem każdego
ćwiczenia jest zatrzymanie ruchu w momencie maksymalnego napięcia mięśni
na 3 sekundy. Tym co na wstępie przeraża jest długość minimalnego treningu, który trwa uwaga! około 6-7 tygodni! ;O To bardzo długo jak dla mnie. Obiecałam sobie jednak tym razem się nie poddać (piszę tym razem, bo już raz próbowałam ten sposób i dotarłam zaledwie do 9 dnia :D!), brzuch bolał mnie dość mocno już po 2 dniu, a potem po zwiększaniu ilości wykonywanych serii, poza tym ćwiczenia są nużące. Pocieszam się myślą, że wielu ludzi poleca 6W i zapewnia o jej skuteczności, co więcej zdjęcia 'przed i po' treningu są bardzo obiecujące i robią wrażenie. ;) Jestem bardzo ciekawa czy rzeczywiście będą takie efekty, a o tym napiszę za jakiś czas ;)
Tutaj zamieszczam stronę z podstawowymi niezbędnymi informacjami na temat A6W oraz kilka zdjęć: http://a6weidera.pl/
Tutaj zamieszczam stronę z podstawowymi niezbędnymi informacjami na temat A6W oraz kilka zdjęć: http://a6weidera.pl/
lub opcja II z 1 dniem przerwy co tydzień ;)
czwartek, 22 marca 2012
Time for break
Chwila odpoczynku - jestem na tak! Może nie za długa, ale i tak się przyda, szczególnie po dzisiejszym dniu. Rano kawa <3 i biegusiem na przystanek. Później - pełna koncentracja, bowiem pisaliśmy diagnozy, badania wyników, jakkolwiek by to nazwać, z polskiego i angielskiego. Nie wiem jakich wyników się spodziewać. Dzieląc się z babcią wrażeniami, pichciłyśmy coś na obiad. Aktualnie staram się nacieszyć chwilą ciszy i spokoju z gorącą czekoladą i kompem. Znalazłam kolejne bardzo, bardzo ciekawe rzeczy, ale mam problem z przeczytaniem tej sterty, która już leży na biurku od miesiąca i bardzo nad tym ubolewam. Zapragnęłam wakacji w tej chwili.
A propos wakacji. Może do nich jeszcze daleko, ale oficjalnie wczoraj rozpoczęła się wiosna, a słonka ni widu ni słychu... a rolki czekają...
Ps.. Od dzisiaj uważam Simsy za najbardziej odprężająca gierkę ever! ;)
A propos wakacji. Może do nich jeszcze daleko, ale oficjalnie wczoraj rozpoczęła się wiosna, a słonka ni widu ni słychu... a rolki czekają...
Ps.. Od dzisiaj uważam Simsy za najbardziej odprężająca gierkę ever! ;)
poniedziałek, 12 marca 2012
Fail
Nie zawsze wszystko idzie tak jak powinno... po naszej myśli... co nie oznacza, że przestałam wierzyć w zasadę " jak sobie pomyślisz tak ci się stanie", bo potęga naszej podświadomości potrafi zdziałać cuda. Im bardziej wierzysz w siebie tym bliżej jesteś swojego celu...
Mało brakowało, a dzisiejszy dzień wpisałby się na listę 'the best moments'. Ta przepiękna, wiosenna, słoneczna pogoda wręcz wypełniała mnie optymizmem, a tu psikus. I tym razem nie udało mi się otrzymać zaszczytnego tytułu Kierowcy...
W pierwszych chwilach takich momentów szukamy winy w tym, że albo przyjaciele za słabo trzymali kciuki, a to coś tam przyniosło pecha... we wszystkim tylko nie w sobie... .
Potrenuję, co by nie zapomnieć, gdy będę czekać na następną szanse i zobaczymy ;)
Musiałam się jakoś pocieszyć :P więc wybrałam się do galerii i sprawiłam sobie nowe h&mowskie okularki przeciwsłoneczne ;) Od teraz żadne słońce mi nie straszne! ;)
Pss. Przeczytałam zaledwie kilka rozdziałów moich 'Queensów' i już z fanki stałam się megafanką!
Mało brakowało, a dzisiejszy dzień wpisałby się na listę 'the best moments'. Ta przepiękna, wiosenna, słoneczna pogoda wręcz wypełniała mnie optymizmem, a tu psikus. I tym razem nie udało mi się otrzymać zaszczytnego tytułu Kierowcy...
W pierwszych chwilach takich momentów szukamy winy w tym, że albo przyjaciele za słabo trzymali kciuki, a to coś tam przyniosło pecha... we wszystkim tylko nie w sobie... .
Potrenuję, co by nie zapomnieć, gdy będę czekać na następną szanse i zobaczymy ;)
Musiałam się jakoś pocieszyć :P więc wybrałam się do galerii i sprawiłam sobie nowe h&mowskie okularki przeciwsłoneczne ;) Od teraz żadne słońce mi nie straszne! ;)
Pss. Przeczytałam zaledwie kilka rozdziałów moich 'Queensów' i już z fanki stałam się megafanką!
niedziela, 11 marca 2012
New idea
Nowe pomysły, nowe doświadczenia, nowe znajomości... oto co spotkało mnie w ostatni weekend. Można by nazwać to pozytywnym rozwojem zdarzeń, gdyby nie to potworne zmęczenie. Praca ośmiogodzinna w pozycji stojącej, gdzie na dodatek cały czas trzeba nawijać praktycznie to samo i ładnie się uśmiechać - to jest właśnie akwizycja ;) Było to o tyle trudne zadanie dlatego że, starałam się być jak najbardziej naturalna i miła (o ile to w ogóle możliwe ;p), a mimo to wielu ludzi traktowało mnie jak intruza, który próbuje ich naciągnąć nie chcąc wysłuchać nawet co mam im do zaoferowania. Poznałam też trochę supermarketowe życie, które czasami potrafi być zabawne, czasami nawet brutalne, ;> ale tej zabawy jeszcze nie koniec...
Za chwilę zabieram się za czytanie mojego niezwykle interesującego prezentu z okazji Dnia Kobiet ;) Uwielbiam biografie! tym bardziej pisane jakby od kulis, subiektywnie jak ta <3
''Queen Nieznana Historio" niedługo Cię poznam!
Za chwilę zabieram się za czytanie mojego niezwykle interesującego prezentu z okazji Dnia Kobiet ;) Uwielbiam biografie! tym bardziej pisane jakby od kulis, subiektywnie jak ta <3
''Queen Nieznana Historio" niedługo Cię poznam!
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)


