Nowe pomysły, nowe doświadczenia, nowe znajomości... oto co spotkało mnie w ostatni weekend. Można by nazwać to pozytywnym rozwojem zdarzeń, gdyby nie to potworne zmęczenie. Praca ośmiogodzinna w pozycji stojącej, gdzie na dodatek cały czas trzeba nawijać praktycznie to samo i ładnie się uśmiechać - to jest właśnie akwizycja ;) Było to o tyle trudne zadanie dlatego że, starałam się być jak najbardziej naturalna i miła (o ile to w ogóle możliwe ;p), a mimo to wielu ludzi traktowało mnie jak intruza, który próbuje ich naciągnąć nie chcąc wysłuchać nawet co mam im do zaoferowania. Poznałam też trochę supermarketowe życie, które czasami potrafi być zabawne, czasami nawet brutalne, ;> ale tej zabawy jeszcze nie koniec...
Za chwilę zabieram się za czytanie mojego niezwykle interesującego prezentu z okazji Dnia Kobiet ;) Uwielbiam biografie! tym bardziej pisane jakby od kulis, subiektywnie jak ta <3
''Queen Nieznana Historio" niedługo Cię poznam!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz